Ta witryna używa plików cookies. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookies, ich zastosowaniu oraz o ochronie Twojej prywatności przeczytasz w naszej Polityce prywatności.
Zgadzam się
Udostępnij:
29-06-2021

Czy wszystkie firmy faktoringowe są takie same? Czas obalić mit

Wielu osobom faktoring może wydawać się niezwykle nowoczesną usługą i pewnie trudno w to uwierzyć, ale jego historia sięga aż… Starożytności.

Z artykułu dowiesz się:
1. Faktoring dawniej i dziś
2. Czy każda firma faktoringowa jest taka sama?
3. Jak sprawdzić faktora, na co zwrócić uwagę?



Faktoring dawniej i dziś


Faktoring, choć nie dokładnie w takiej formie jak dziś, znany był już Fenicjanom, Babilończykom oraz Grekom i Rzymianom, a do jego rozwoju skutecznie przyczynił się handel kolonialny. Nowożytną firmę faktoringu na dobre rozwinęły Stany Zjednoczone Ameryki w XIX wieku, gdzie kupiec-faktorant przejmował towar od producenta, wypłacał mu zaliczkę i sam zajmował się sprzedażą. Z czasem przejął on na siebie również ryzyko związane z wypłacalnością nabywców. Można więc podsumować, że i w tym przypadku motorem rozwoju faktoringu stał się handel, a konkretnie model sprzedaży komisowej, który z czasem ewoluował w stronę faktoringu pełnego.

Po II wojnie światowej faktoring znów zawitał na Stary Kontynent, gdy na skutek planu Marshalla amerykańskie firmy wraz z bankami włączyły się w odbudowę zrujnowanej Europy. Dziś faktoring najpopularniejszy jest właśnie w krajach europejskich, w szczególności: Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech.

W Polsce faktoring pojawił się wraz z transformacją ustrojową i przekształceniem gospodarki planowej w gospodarkę wolnorynkową, czyli w 1989 roku. Początkowo oferowany był przez sektor bankowy i skierowany głównie do dużych spółek. Małe firmy, np. JDG-i, nie mogły korzystać z tej usługi ze względu na brak odpowiedniej wiedzy finansowej (faktoring utożsamiano wtedy z windykacją), jak i wysokie koszty prowizji czy inne ograniczenia. Mikrofirmy pozostawały bez należytego wsparcia, przez co cierpiała ich pozycja rynkowa. Brak finansowania powodował ograniczenia w bieżących działaniach i uniemożliwiał dalszy rozwój przedsiębiorstw.

Na szczęście pięć lat temu nastąpiła w tej kwestii gruntowna zmiana. W 2016 r. Narodowy Fundusz Gwarancyjnych (NFG) wprowadził pierwszy w Polsce eFaktoring dla mikrofirm. Na owe czasy była to jedyna, w pełni internetowa usługa dla jednoosobowych działalności gospodarczych i mikrofirm. Najmniejsze podmioty zyskały w końcu odpowiednie wsparcie, czyli mikrofaktoring online, który nie obciążał ich budżetu i był w pełni bezpieczną usługą gwarantującą natychmiastowy dopływ gotówki. Z czasem na rynku zaczęło powstawać wiele fintechowych startupów, które tak jak NFG próbowały dotrzeć do najmniejszych podmiotów, oferując im wsparcie w postaci faktoringu. Nie zawsze z należytym skutkiem.

Czy każda firma faktoringowa jest taka sama?


Obecnie w Polsce usługi faktoringu, poza oczywiście bankami, świadczą także okołobankowe instytucje finansowe oraz samodzielne firmy tzw. fintechy. Specjalizują się w różnych typach finansowania (faktoring pełny, niepełny, eksportowy, zaliczkowy, cichy, jawny etc.), a także w różnych branżach klientów (transport, budowlanka, gastronomia, handel etc.). Motorem rozwoju tej usługi w ostatnich latach stały się nowoczesne technologie.

Rozwój Internetu i digitalizacja sprawiły, że umowa faktoringowa pomiędzy faktorem a faktorantem zawierane są online, a pieniądze natychmiast przelewane na konto przedsiębiorcy.

Ale tu pojawia się też pułapka, gdyż zawsze tam, gdzie istnieje usługa finansowania przez Internet, istnieje też szereg ryzyk. Firmy, które wchodzą na rynek bez odpowiedniego zaplecza, nie są w stanie właściwie zarządzać tym ryzykiem. Większość startupów fintechowych nie obciąża bieżących wyników odpowiedniej wysokości kosztami ryzyka, w efekcie mają niedoszacowane koszty, co powoduje, że ich finalny wynik finansowy jest zawyżony. Tymczasem bez odpowiedniego doświadczenia, kompetencji, a także niedoszacowania kosztów działalności, takie startupy prędzej czy później będą zmuszone zamknąć bądź zawiesić działalność.

NFG ma tę przewagę nad innymi faktorami, że jest nowoczesną instytucją finansową, w silnej grupie spółek z blisko 30-letnim doświadczeniem na rynku zarządzania wierzytelnościami – Kaczmarski Group (do której należy również pierwsze w Polsce biuro informacji gospodarczej – Krajowy Rejestr Długów BIG SA, jak również pierwsza, nowoczesna firma windykacyjna – Kaczmarski Inkasso). Dzięki temu może korzystać z know-how Grupy (także w obszarze sprzedaży, obsługi klienta, CRM etc.). Wie, jak rozwijać produkt i pozyskiwać nowych klientów, aby zachować pozycję w ścisłej czołówce firm faktoringowych działających w sektorze mikro, oferuje jeden z najbardziej atrakcyjnych produktów, a jej niekwestionowaną zaletą jest silne zaplecze w postaci Kaczmarski Group.

Jak sprawdzić faktora, na co zwrócić uwagę?


Z badania „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce”, jakie firma NFG przeprowadziła wśród przedsiębiorców wynika, że 57,6% z nich preferuje pożyczanie pieniędzy w placówce stacjonarnej zamiast przez Internet, gdyż – jak twierdzą – korzystanie z finansowania za pośrednictwem Internetu jest ryzykowne. Tymczasem faktoring online może być zarówno bezpieczny, jak i opłacalny. Niezwykle ważną kwestią jest tylko to, aby zdecydować, która firma faktoringowa będzie najlepsza dla mojej firmy.


finansowanie online

„Wybierając firmę faktoringową, której powierzymy do finansowania swoje faktury, powinniśmy gruntownie ją prześwietlić” – radzą eksperci i doradcy finansowi.


W jaki sposób to zrobić i na co zwrócić uwagę, poniżej garść porad:

1. Zasada numer jeden – czyli bezpieczna strona internetowa.


Jesteśmy obecnie świadkami transformacji cyfrowej. Każda nowoczesna firma ma w dzisiejszych czasach dedykowaną stronę internetową. Problem w tym, że coraz trudniej nam, klientom, odróżnić strony prawdziwych firm od tych fikcyjnych, stworzonych przez oszustów tylko po to, by wyłudzić nasze dane, a w konsekwencji pieniądze. Ważne więc, aby dokładnie prześwietlić firmę, z którą zaczniemy współpracować. Nie dajmy się zwieść, jeśli na stronie widnieje wyłącznie formularz do wypełnienia i adres e-mail. Pamiętajmy, że rzetelna firma faktoringowa nie ma problemu z tym, by podać na swej stronie wyczerpujące dane teleadresowe czy nawet imiona i nazwiska członków Zarządu. Wiarygodność takich informacji warto sprawdzić w niezależnych źródłach np.: www.krs-online.com.pl, https://krs-pobierz.pl czy https://mojepanstwo.pl/.

2. Zasada numer dwa to zakładka rejestracji.


W tym miejscu niestety zostawiamy najwięcej swoich danych. Dlatego i tu należy zachować czujność. Zwróćmy uwagę, czy dana firma faktoringowa wymaga podawania osobistych informacji umożliwiających zalogowanie się do rachunku bankowego, czy korzysta z innych, bezpiecznych rozwiązań. Sprawdźmy też, czy w pasku adresowym przeglądarki widoczny jest element „https” oraz symbol zamkniętej kłódki. Gwarantuje to bezpieczne korzystanie z witryny i zapewnia, że nasze dane są odpowiednio chronione.

3. Zasada numer trzy: jakie firma ma opinie w sieci.


Wiarygodna firma faktoringowa zawsze działa w sposób jawny. Nawet jeśli przytrafi się jej nieprzychylna opinia w Internecie, potrafi wyjaśnić bądź przeprosić za zaistniałą sytuację. Warto poświęcić kilka minut na analizę wiarygodnych opinii. Sprawdźmy, co piszą klienci, którzy korzystali już z usług faktora. Zobaczmy też, jak firma prowadzi komunikację w social mediach (tutaj dobrym źródłem informacji są oficjalne profile firmy na Facebooku czy LinkedInie). Sprawdźmy, czy firma jest obecna w internetowych rankingach firm faktoringowych oraz czy zajmuje w nic czołowe miejsca. Czy wchodzi w interakcje, czy chętnie podejmuje rozmowę, czy w sposób kulturalny traktuje swoich klientów.

Zasada numer cztery – czyli gwiazdkom i drobnej czcionce mówimy stanowcze NIE!


Wiarygodna firma faktoringowa nie stosuje zawiłości prawnych, ukrytych kosztów, opłat i prowizji, a właśnie tego ostatniego obawia się najwięcej, bo 41,8% przedsiębiorców, wg raportu NFG. W gestii każdego faktora powinna leżeć uczciwość biznesowa i transparentność. Wszelkie informacje o opłatach, a także o rozpatrywaniu reklamacji czy dochodzeniu roszczeń powinny być łatwo dostępne na stronie internetowej każdej firmy oferującej finansowanie zewnętrzne.


pozczyka w internecie

Jak widać, nie wszystkie firmy są takie same, choć fintechy faktoringowe wyrastają jak grzyby po deszczu. Atrakcyjna oferta i nowoczesna strona internetowa to nie wszystko, gdy warunki współpracy pisane są drobnym druczkiem. Warto poświęcić kilka chwil, by poznać dokładnie zaplecze kompetencyjne oraz pochodzenie firmy. Dobrze jest też porozmawiać z doradcą o naszych wątpliwościach, zanim zaczniemy dłuższą współpracę. Łatwo bowiem w dzisiejszych czasach stracić dane i pieniądze, a trudniej zyskać zaufanego dostawcę na długie lata.