Blog
20-05-2026
Budownictwo czeka na płatności
Branża budowlana zwykle mocniej rusza wiosną. Więcej prac na budowach nie oznacza jednak automatycznie lepszej sytuacji finansowej wykonawców, podwykonawców i dostawców. Firmy budowlane nadal mierzą się z długimi terminami płatności, wysokimi kosztami materiałów, paliwa i pracy oraz niską rentownością wielu kontraktów.
Według danych Krajowego Rejestru Długów 45 621 firm budowlanych ma przeterminowane zobowiązania finansowe, a ich łączna wartość wynosi 1,85 mld zł. To pokazuje, że w budownictwie problemem nie jest wyłącznie liczba zleceń, ale przede wszystkim to, czy pieniądze z wykonanych prac wpływają na konto na czas.
Dla małego wykonawcy opóźniona płatność od inwestora albo generalnego wykonawcy szybko przekłada się na codzienne decyzje: czy kupić materiały, zapłacić pracownikom, opłacić leasing sprzętu, zatankować samochody albo przyjąć kolejne zlecenie. Dlatego dostęp do elastycznego finansowania staje się dla firm budowlanych jednym z najważniejszych narzędzi zarządzania płynnością.
Największa część długu w budownictwie przypada na firmy wykonujące roboty budowlane specjalistyczne. Ich zaległości wynoszą 846,2 mln zł. To m.in. firmy zajmujące się instalacjami, wykończeniami, pracami terenowymi, elewacjami czy innymi usługami wykonywanymi na kolejnych etapach inwestycji.
Drugą dużą grupą są przedsiębiorstwa zajmujące się wznoszeniem budynków. Ich zadłużenie sięga 758 mln zł. Pozostałe ponad 245 mln zł przypada na firmy budujące obiekty inżynierii lądowej i wodnej.
Taki rozkład dobrze pokazuje, jak szeroki jest problem opóźnionych płatności w budownictwie. Dotyczy zarówno większych przedsiębiorstw, jak i małych wykonawców, którzy realizują konkretne etapy prac i często czekają na pieniądze długo po zakończeniu zlecenia.
Najliczniejszą grupę zadłużonych firm budowlanych stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze. Jest ich 29 740, a ich łączny dług wynosi 853,6 mln zł.
Spółek prawa handlowego jest mniej, ale odpowiadają za jeszcze wyższą kwotę zaległości — blisko 996,1 mln zł. To ważne, bo problemy większych podmiotów mogą przenosić się na wielu mniejszych partnerów: podwykonawców, dostawców materiałów, firmy transportowe, wypożyczalnie sprzętu czy leasingodawców.
W budownictwie jedna niezapłacona faktura rzadko kończy się na jednej firmie. Jeśli wykonawca nie otrzyma pieniędzy na czas, sam może opóźniać płatności wobec kolejnych uczestników inwestycji. Tak powstaje zator płatniczy, który osłabia cały łańcuch realizacji prac.
Budownictwo działa w rytmie etapów, zaliczek, odbiorów i rozliczeń. Firma często musi ponieść koszty wcześniej, niż otrzyma zapłatę. Przedsiębiorca kupuje materiały, organizuje ekipę, opłaca paliwo, sprzęt, dojazdy i podwykonawców, a dopiero później wystawia fakturę lub czeka na jej opłacenie.
Problem narasta, gdy:
• inwestor lub generalny wykonawca płaci po terminie,
• firma ma kilka zleceń realizowanych równolegle,
• trzeba kupić materiały przed rozpoczęciem prac,
• koszty rosną szybciej niż wynagrodzenie z kontraktu,
• odbiór prac się opóźnia,
• przedsiębiorca nie ma rezerwy na kolejne tygodnie działalności.
W takiej sytuacji nawet dobra sprzedaż nie gwarantuje pieniędzy na koncie. Firma może mieć podpisane umowy i wykonane prace, ale bez szybkiego wpływu gotówki trudno jej bezpiecznie realizować kolejne zlecenia.
Wiosną na rynku budowlanym zwykle pojawia się więcej zleceń. Dane pokazują jednak, że poprawa aktywności nie musi oznaczać poprawy finansów firm. Produkcja budowlano-montażowa w marcu 2026 roku była tylko o 0,4 proc. wyższa niż rok wcześniej. To niewielki wzrost, zwłaszcza przy rosnących kosztach i dużych zaległościach w branży.
Nastroje przedsiębiorców również są ostrożne. Subindeks Barometru EFL dla budownictwa spadł w II kwartale 2026 roku do 47,1 pkt z 51,4 pkt kwartał wcześniej. Wynik poniżej 50 pkt oznacza przewagę negatywnych ocen nad pozytywnymi. Wzrostu sprzedaży spodziewa się jedynie 3 proc. firm budowlanych, podczas gdy w poprzednim kwartale było to 19 proc.
Dla właścicieli małych firm budowlanych oznacza to jedno: samo rozpoczęcie sezonu nie wystarczy. Trzeba jeszcze zadbać o to, aby pieniądze za wykonane prace szybko wracały do firmy.
Największa część długu firm budowlanych — 565 mln zł — należy się zarządcom wierzytelności. Kolejne 296 mln zł to nieopłacone faktury wobec innych firm z tej samej branży. Na trzecim miejscu są leasingodawcy, którym firmy budowlane zalegają na 133 mln zł.
To ważne, bo leasing maszyn, samochodów i sprzętu jest w budownictwie codziennym elementem prowadzenia działalności. Opóźnienia w płatnościach mogą więc utrudniać nie tylko rozliczenia z kontrahentami, ale też korzystanie z narzędzi potrzebnych do pracy.
Jednocześnie firmy budowlane same czekają na pieniądze od swoich klientów. Ich kontrahenci są im winni 393 mln zł. Największą część tej kwoty stanowią zobowiązania wewnątrz branży, ale długi wobec budownictwa mają też m.in. przedsiębiorstwa przemysłowe i firmy z rynku nieruchomości.
W budownictwie pieniądze są potrzebne często jeszcze przed zakończeniem zlecenia albo przed terminem płatności faktury. Dlatego firmy szukają rozwiązań, które pozwalają szybciej uzyskać gotówkę i nie czekać biernie na przelew od kontrahenta.
Z danych NFG wynika, że w ostatnim roku w branży budowlanej dużym zainteresowaniem cieszyła się pożyczka dla firm. Liczba firm korzystających z tego rozwiązania wzrosła o ponad 102 proc. rok do roku, a wartość finansowania zwiększyła się o ponad 120 proc. Średnia kwota pożyczki wynosi 7,7 tys. zł.
To kwota, która dla małej firmy może mieć konkretne znaczenie: pozwala kupić materiały, opłacić ludzi, dojechać na budowę, rozpocząć zlecenie albo spokojnie poczekać na rozliczenie z kontrahentem.
Przy większych zleceniach firmy budowlane nadal chętnie korzystają z eFaktoringu. Liczba mikroprzedsiębiorstw budowlanych finansujących faktury w ten sposób wzrosła o ponad jedną trzecią rok do roku, a średnia finansowana faktura wynosi około 19 tys. zł.
Faktoring dla firm budowlanych sprawdza się wtedy, gdy przedsiębiorca wykonał usługę, wystawił fakturę i nie chce czekać kilkudziesięciu dni na przelew. Dzięki finansowaniu faktury może szybciej otrzymać pieniądze i przeznaczyć je na bieżące potrzeby firmy.
To rozwiązanie może być pomocne dla:
• wykonawców i podwykonawców,
• firm remontowo-wykończeniowych,
• ekip instalacyjnych,
• firm elewacyjnych,
• przedsiębiorców realizujących prace terenowe,
• dostawców usług i materiałów dla budownictwa,
• jednoosobowych działalności gospodarczych.
Dzięki faktoringowi firma może utrzymać ciągłość działania między jednym etapem inwestycji a kolejnym. Nie musi czekać, aż kontrahent opłaci fakturę, aby zapłacić swoim pracownikom, kupić materiały czy przyjąć następne zlecenie.
Nie każda potrzeba finansowa w budownictwie pojawia się po wystawieniu faktury. Czasem pieniądze są potrzebne wcześniej — na start prac, zakup materiałów, opłacenie transportu, zaliczkę dla pracowników albo przygotowanie ekipy do realizacji zlecenia.
W takiej sytuacji przedsiębiorca może potrzebować finansowania, które nie jest bezpośrednio powiązane z konkretną fakturą.
Pożyczka dla firmy budowlanej pozwala pokryć bieżące koszty i rozpocząć pracę bez czekania na wpływy z poprzednich realizacji.
Dla małego wykonawcy to często różnica między przyjęciem a odrzuceniem zlecenia.
NFG oferuje finansowanie dopasowane do codziennych potrzeb mikro i małych firm.
Przedsiębiorcy z branży budowlanej mogą skorzystać m.in. z finansowania faktur, eFaktoringu oraz pożyczki dla firm.
To rozwiązania dla tych, którzy:
• czekają na płatność od kontrahenta,
• chcą szybciej odzyskać pieniądze z faktury,
• potrzebują środków na materiały lub ekipę,
• realizują kilka zleceń jednocześnie,
• chcą utrzymać płynność między etapami prac,
• nie chcą odkładać kolejnego zlecenia tylko dlatego, że poprzednia faktura nie została jeszcze opłacona.
W budownictwie liczy się nie tylko liczba podpisanych umów, ale też tempo przepływu pieniędzy. Nawet dobry kontrakt może obciążyć firmę, jeśli środki za wykonaną pracę wpływają zbyt późno. Dlatego finansowanie NFG pomaga przedsiębiorcom działać dalej — bez przestojów, bez czekania na przelew i bez blokowania kolejnych zleceń.
Firmy budowlane mają 1,85 mld zł zaległości, a tysiące wykonawców i podwykonawców nadal czeka na pieniądze od swoich kontrahentów. Sezonowy wzrost liczby prac nie rozwiązuje problemu, jeśli faktury są opłacane po terminie, a koszty trzeba ponosić od razu.
Dlatego w budownictwie coraz większe znaczenie mają szybkie i elastyczne formy finansowania. Faktoring pozwala szybciej zamienić fakturę na gotówkę, a pożyczka dla firm może pomóc wtedy, gdy pieniądze są potrzebne jeszcze przed rozliczeniem zlecenia. Dla małych firm budowlanych to praktyczny sposób na utrzymanie płynności i spokojniejsze planowanie kolejnych prac.
Dla małego wykonawcy opóźniona płatność od inwestora albo generalnego wykonawcy szybko przekłada się na codzienne decyzje: czy kupić materiały, zapłacić pracownikom, opłacić leasing sprzętu, zatankować samochody albo przyjąć kolejne zlecenie. Dlatego dostęp do elastycznego finansowania staje się dla firm budowlanych jednym z najważniejszych narzędzi zarządzania płynnością.
Zadłużenie firm budowlanych. Kto ma największe zaległości?
Największa część długu w budownictwie przypada na firmy wykonujące roboty budowlane specjalistyczne. Ich zaległości wynoszą 846,2 mln zł. To m.in. firmy zajmujące się instalacjami, wykończeniami, pracami terenowymi, elewacjami czy innymi usługami wykonywanymi na kolejnych etapach inwestycji.
Drugą dużą grupą są przedsiębiorstwa zajmujące się wznoszeniem budynków. Ich zadłużenie sięga 758 mln zł. Pozostałe ponad 245 mln zł przypada na firmy budujące obiekty inżynierii lądowej i wodnej.
Taki rozkład dobrze pokazuje, jak szeroki jest problem opóźnionych płatności w budownictwie. Dotyczy zarówno większych przedsiębiorstw, jak i małych wykonawców, którzy realizują konkretne etapy prac i często czekają na pieniądze długo po zakończeniu zlecenia.
JDG w budownictwie: najwięcej dłużników wśród najmniejszych firm
Najliczniejszą grupę zadłużonych firm budowlanych stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze. Jest ich 29 740, a ich łączny dług wynosi 853,6 mln zł.
Spółek prawa handlowego jest mniej, ale odpowiadają za jeszcze wyższą kwotę zaległości — blisko 996,1 mln zł. To ważne, bo problemy większych podmiotów mogą przenosić się na wielu mniejszych partnerów: podwykonawców, dostawców materiałów, firmy transportowe, wypożyczalnie sprzętu czy leasingodawców.
W budownictwie jedna niezapłacona faktura rzadko kończy się na jednej firmie. Jeśli wykonawca nie otrzyma pieniędzy na czas, sam może opóźniać płatności wobec kolejnych uczestników inwestycji. Tak powstaje zator płatniczy, który osłabia cały łańcuch realizacji prac.
Dlaczego firmy budowlane mają problem z płynnością?
Budownictwo działa w rytmie etapów, zaliczek, odbiorów i rozliczeń. Firma często musi ponieść koszty wcześniej, niż otrzyma zapłatę. Przedsiębiorca kupuje materiały, organizuje ekipę, opłaca paliwo, sprzęt, dojazdy i podwykonawców, a dopiero później wystawia fakturę lub czeka na jej opłacenie.
Problem narasta, gdy:
• inwestor lub generalny wykonawca płaci po terminie,
• firma ma kilka zleceń realizowanych równolegle,
• trzeba kupić materiały przed rozpoczęciem prac,
• koszty rosną szybciej niż wynagrodzenie z kontraktu,
• odbiór prac się opóźnia,
• przedsiębiorca nie ma rezerwy na kolejne tygodnie działalności.
W takiej sytuacji nawet dobra sprzedaż nie gwarantuje pieniędzy na koncie. Firma może mieć podpisane umowy i wykonane prace, ale bez szybkiego wpływu gotówki trudno jej bezpiecznie realizować kolejne zlecenia.
Sezonowe ożywienie nie rozwiązuje problemu płatności
Wiosną na rynku budowlanym zwykle pojawia się więcej zleceń. Dane pokazują jednak, że poprawa aktywności nie musi oznaczać poprawy finansów firm. Produkcja budowlano-montażowa w marcu 2026 roku była tylko o 0,4 proc. wyższa niż rok wcześniej. To niewielki wzrost, zwłaszcza przy rosnących kosztach i dużych zaległościach w branży.
Nastroje przedsiębiorców również są ostrożne. Subindeks Barometru EFL dla budownictwa spadł w II kwartale 2026 roku do 47,1 pkt z 51,4 pkt kwartał wcześniej. Wynik poniżej 50 pkt oznacza przewagę negatywnych ocen nad pozytywnymi. Wzrostu sprzedaży spodziewa się jedynie 3 proc. firm budowlanych, podczas gdy w poprzednim kwartale było to 19 proc.
Dla właścicieli małych firm budowlanych oznacza to jedno: samo rozpoczęcie sezonu nie wystarczy. Trzeba jeszcze zadbać o to, aby pieniądze za wykonane prace szybko wracały do firmy.
Komu zalegają firmy budowlane?
Największa część długu firm budowlanych — 565 mln zł — należy się zarządcom wierzytelności. Kolejne 296 mln zł to nieopłacone faktury wobec innych firm z tej samej branży. Na trzecim miejscu są leasingodawcy, którym firmy budowlane zalegają na 133 mln zł.
To ważne, bo leasing maszyn, samochodów i sprzętu jest w budownictwie codziennym elementem prowadzenia działalności. Opóźnienia w płatnościach mogą więc utrudniać nie tylko rozliczenia z kontrahentami, ale też korzystanie z narzędzi potrzebnych do pracy.
Jednocześnie firmy budowlane same czekają na pieniądze od swoich klientów. Ich kontrahenci są im winni 393 mln zł. Największą część tej kwoty stanowią zobowiązania wewnątrz branży, ale długi wobec budownictwa mają też m.in. przedsiębiorstwa przemysłowe i firmy z rynku nieruchomości.
Finansowanie dla firm budowlanych. Kiedy może pomóc?
W budownictwie pieniądze są potrzebne często jeszcze przed zakończeniem zlecenia albo przed terminem płatności faktury. Dlatego firmy szukają rozwiązań, które pozwalają szybciej uzyskać gotówkę i nie czekać biernie na przelew od kontrahenta.
Z danych NFG wynika, że w ostatnim roku w branży budowlanej dużym zainteresowaniem cieszyła się pożyczka dla firm. Liczba firm korzystających z tego rozwiązania wzrosła o ponad 102 proc. rok do roku, a wartość finansowania zwiększyła się o ponad 120 proc. Średnia kwota pożyczki wynosi 7,7 tys. zł.
To kwota, która dla małej firmy może mieć konkretne znaczenie: pozwala kupić materiały, opłacić ludzi, dojechać na budowę, rozpocząć zlecenie albo spokojnie poczekać na rozliczenie z kontrahentem.
Przy większych zleceniach firmy budowlane nadal chętnie korzystają z eFaktoringu. Liczba mikroprzedsiębiorstw budowlanych finansujących faktury w ten sposób wzrosła o ponad jedną trzecią rok do roku, a średnia finansowana faktura wynosi około 19 tys. zł.
Faktoring dla budownictwa: szybciej zamień fakturę na gotówkę
Faktoring dla firm budowlanych sprawdza się wtedy, gdy przedsiębiorca wykonał usługę, wystawił fakturę i nie chce czekać kilkudziesięciu dni na przelew. Dzięki finansowaniu faktury może szybciej otrzymać pieniądze i przeznaczyć je na bieżące potrzeby firmy.
To rozwiązanie może być pomocne dla:
• wykonawców i podwykonawców,
• firm remontowo-wykończeniowych,
• ekip instalacyjnych,
• firm elewacyjnych,
• przedsiębiorców realizujących prace terenowe,
• dostawców usług i materiałów dla budownictwa,
• jednoosobowych działalności gospodarczych.
Dzięki faktoringowi firma może utrzymać ciągłość działania między jednym etapem inwestycji a kolejnym. Nie musi czekać, aż kontrahent opłaci fakturę, aby zapłacić swoim pracownikom, kupić materiały czy przyjąć następne zlecenie.
Pożyczka dla firmy budowlanej: pieniądze przed fakturą lub między zleceniami
Nie każda potrzeba finansowa w budownictwie pojawia się po wystawieniu faktury. Czasem pieniądze są potrzebne wcześniej — na start prac, zakup materiałów, opłacenie transportu, zaliczkę dla pracowników albo przygotowanie ekipy do realizacji zlecenia.
W takiej sytuacji przedsiębiorca może potrzebować finansowania, które nie jest bezpośrednio powiązane z konkretną fakturą.
Pożyczka dla firmy budowlanej pozwala pokryć bieżące koszty i rozpocząć pracę bez czekania na wpływy z poprzednich realizacji.
Dla małego wykonawcy to często różnica między przyjęciem a odrzuceniem zlecenia.
Jak NFG wspiera firmy budowlane?
NFG oferuje finansowanie dopasowane do codziennych potrzeb mikro i małych firm.
Przedsiębiorcy z branży budowlanej mogą skorzystać m.in. z finansowania faktur, eFaktoringu oraz pożyczki dla firm.
To rozwiązania dla tych, którzy:
• czekają na płatność od kontrahenta,
• chcą szybciej odzyskać pieniądze z faktury,
• potrzebują środków na materiały lub ekipę,
• realizują kilka zleceń jednocześnie,
• chcą utrzymać płynność między etapami prac,
• nie chcą odkładać kolejnego zlecenia tylko dlatego, że poprzednia faktura nie została jeszcze opłacona.
W budownictwie liczy się nie tylko liczba podpisanych umów, ale też tempo przepływu pieniędzy. Nawet dobry kontrakt może obciążyć firmę, jeśli środki za wykonaną pracę wpływają zbyt późno. Dlatego finansowanie NFG pomaga przedsiębiorcom działać dalej — bez przestojów, bez czekania na przelew i bez blokowania kolejnych zleceń.
Podsumowanie
Firmy budowlane mają 1,85 mld zł zaległości, a tysiące wykonawców i podwykonawców nadal czeka na pieniądze od swoich kontrahentów. Sezonowy wzrost liczby prac nie rozwiązuje problemu, jeśli faktury są opłacane po terminie, a koszty trzeba ponosić od razu.
Dlatego w budownictwie coraz większe znaczenie mają szybkie i elastyczne formy finansowania. Faktoring pozwala szybciej zamienić fakturę na gotówkę, a pożyczka dla firm może pomóc wtedy, gdy pieniądze są potrzebne jeszcze przed rozliczeniem zlecenia. Dla małych firm budowlanych to praktyczny sposób na utrzymanie płynności i spokojniejsze planowanie kolejnych prac.